baner05
Zadzwoń
Doradca

Marcin odpowie na wszystkie Twoje pytania i pomoże złożyć zamówienie

Zadzwoń kiedy chcesz 699 955 350
O dywanach



Transport na terenie całego kraju.
Jedyne 20 zł za paczkę do 31 kg.
Wysyłka dywanu w rulonie.

''

Dowód naszej wiarygodności ''

Koniecznie zobacz Nasze filmy :

''

''

''

Wszystkie ---->


Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się na newsletter!

Jesteś w: O dywanach » Dywanowe Ciekawostki » Dywanowe Ciekawostki

Dywanowe Ciekawostki

Wersja na urządzenia mobilne

Zaproszenie na dywanik, czyli dywanowe ciekawostki. Nie od dziś wiadomo, że dywan jest przedmiotem niezwykłym. Narosło wokół niego wiele legend, utarło się kilka, stosowanych do dziś powiedzonek i narodziło parę obyczajów na stałe już wpisanych w naszą kulturę.

Wezwanie na dywanik

Przejmujące wielu z nas dreszczem i poczuciem niepokoju jest wezwanie na dywanik do szefa. Skąd wzięło to powiedzenie i dlaczego tak niemile kojarzy?

Dywan (Divan, Diwan) to nie tylko efektowny przedmiot okrywający podłogę tudzież zdobiący ściany, to również rada doradcza sułtana Imperium Osmańskiego oraz chana w Chanacie Krymskim. Językoznawcy do dziś nie osiągnęli porozumienia w kwestii czy słowo dywan pochodzi od rady, czy nazwa rady od dywanu. Faktem natomiast jest, że w salach obrad czy w namiotach, w których zbierała się bądź przyjmowała gości dyplomatycznych rada, znajdowały się najpiękniejsze i najwyższej jakości dywany dedykowane w czasie produkcji tymże właśnie wnętrzom. Sułtan, chan czy paszowie osmańscy wzywali swoich polityków na obrady Dywanu.

Podczas obrad Dywanu, jak to zazwyczaj bywa w rządzie, omawiane były rozmaite kwestie istotne dla państwa i obywateli, także te mniej przyjemne. Sułtan lub Chan wzywali na Dywan swoich podwładnych do składania raportów, tłumaczenia się z porażek i niedociągnięć. Stąd zapewne wzięło się powiedzenie – wezwanie na dywanik. Choć wielu z nas na takim dywaniku otrzymywało awanse, pochwały czy podwyżki, jednakowoż wezwanie na dywanik raczej przywodzi wspomnienia niemiłych rozmów, zwolnień, czy odmowy podwyżki.

Zamiatać pod dywan

Zamiatać pod dywan znaczy ni mniej, ni więcej, jak ukrywać jakiś problem. Ale dlaczego nie okrywać kołdrą czy choćby zasłonić welonem? Rzecz w tym, że określenie „zamiatać pod dywan” odnosi się do zakrywania czymś pięknym czegoś nieładnego, brudu, wstydliwego problemu, czegoś, co wcześniej czy później i tak spod tego dywanu się wysunie, ktoś to wymiecie. Czyli jest to problem istniejący, konieczny do rozwiązania, ale skrzętnie ukrywany.

Czerwony dywan

Czerwony dywan kojarzy się zawsze z blichtrem, sławą i splendorem. Od wieków bowiem czerwień przypisana była władcom. W starożytnej Grecji czerwone dywany rozwijane były jedynie dla bogów, podczas świąt. Zwykły człowiek nie miał prawa na takim dywanie postawić swej śmiertelnej stopy. Dlatego z oburzeniem przyjęto fakt rozwinięcia czerwonego dywanu przed Agamemnonem wracającym z wojny trojańskiej. Agamemnon postrzegany był wówczas jako uzurpator na miejscu przynależnym bogom.

Z czasem jednak fakt pojawienia się śmiertelnika na czerwonym dywanie nie budził już oburzenia, niemniej nadal nie rozwijano go przed byle kim.

Na początku XX wieku pociąg 20 th Century Limited, wożący pasażerów między New yorkiem a Chicago, zachęcały swoich klientów do korzystania z usług, rozkładając przed wejściami do wagonów, czerwony dywan o długości boiska do piłki nożnej. Dywany te można do dziś oglądać na dworcu w NYC. 30 lat później pociąg 20 th Century Limited posiadał już luksusowe wagony zwane czerwonymi dywanami, w których stałym wyposażeniem były właśnie czerwone dywany podkreślające prestiż linii, ale też i łechczące nieco próżność podróżnych. Ostatnią swoją trasę pociąg odbył w 1967 roku.

Współcześnie czerwony dywan rozwija się tradycyjnie przed wejściem do japońskiego pociągu Suite Shiki-shima, luksusowego pociągu składającego się jedynie z 10 przedziałów i słynącego z doskonałej kuchni.

Europejskich pociągiem, który na swój pokład zaprasza czerwonym dywanem, jest słynny, ekskluzywny irlandzki pociąg-hotel Belmond Grand Hibernian.

Oczywiście czerwone dywany to nie tylko pociągi. Czerwone dywany zakorzeniły się tak głęboko we współczesnej kulturze, że spotkamy je na każdym niemal ważnym wydarzeniu.

Latające dywany

Latający dywan Aladyna znany jest chyba każdemu. Choć to jedyny dywan którego nie spotkamy w rzeczywistym świecie, jest on niewątpliwie najsłynniejszym dywanem na świecie.

Legenda o latającym dywanie nie narodziła się jednak z niczego. W XII wieku świat islamu znany był Europejczykom jedynie z niewiarygodnych opowieści. Jedną z nich była ta o latających dywanach arabskich szejków. Dywany te jednak nie były latające, a pływające. Bogaci szejkowie posiadali bowiem baseny wypełnioną srebrzystą rtęcią i lubili je prezentować swoim gościom nie tylko tym z Europy, ale z także z innych części świata.

Jedną z atrakcji, jaką oferowały owe baseny wypełnione rtęcią była możliwość popływania sobie w nim na dywanie. Rtęć, niczym lustrzana tafla, odbijała na powierzchni baseny cały nieboskłon, dzięki czemu miało się wrażenie, że pływa się po niebie.


Podoba Ci sie artykul? Wystaw nam ocene, napisz swoja opinie!