baner03
Zadzwoń
Doradca

Marcin odpowie na wszystkie Twoje pytania i pomoże złożyć zamówienie

Zadzwoń kiedy chcesz 699 955 350
O dywanach



Transport na terenie całego kraju.
Jedyne 20 zł za paczkę do 31 kg.
Wysyłka dywanu w rulonie.

''

Dowód naszej wiarygodności ''

Koniecznie zobacz Nasze filmy :

''

''

''

Wszystkie ---->


Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się na newsletter!

Jesteś w: O dywanach » Dywanowe SFDywan

Dywanowe Science-Fiction

Wersja na urządzenia mobilne

Dywanowe SF. O latających dywanach, znanych z opowieści średniowiecznych podróżników, odwiedzających pałace muzułmańskich władców, pisaliśmy już kilkakrotnie. W tym artykule zajmiemy się legendarnymi latającymi dywanami oraz latającymi dywanami przyszłości, do których wynalezienia jest nam coraz bliżej.

Baśń o latającym dywanie znają chyba wszyscy, nawet ci, którzy nie czytali Opowieści tysiąca i jednej nocy. Zgodnie z legendą, właścicielem magicznego dywanu był książę Persji Husajn.

W disnejowskiej wersji Aladyna, którego również znamy z opowieści Szeherezady, dywan ów zostaje wykradziony księciu Husajnowi, przez wspomnianego tu bohatera. Aladyn rusza nim na pomoc swojej księżniczce i po jej oswobodzeniu z rąk złego Jafara, wracają na nim do swojego pałacu.

Drugim znanym nam latającym dywanem był dywan króla Salomona. Jego magiczny kobierzec miał 60 mil długości i tyle samo szerokości, a utkany był z jedwabiu. Na dywanie złotą nicią wyszyte były wizerunki wszystkich zwierząt żyjących na ziemi, ssaków, ptaków i ryb. Dywan, napędzany podmuchami służącego królowi wiatru, osiągał niewyobrażalną, nawet w dzisiejszych czasach, prędkość. Król podróżował na swym kobiercu po całym świecie, a powierzchnia dywanu pozwalała na zabranie na pokład kilkudziesięciu dworzan. Pewnego razu dywan wzniósł się szczególnie wysoko. Zachwycony tym faktem Salomon zakrzyknął – Jestem wielki i potężny! Nikt mi nie dorówna! Urażony pychą króla wiatr przestał dąć i dywan zaczął bardzo szybko zbliżać się ku ziemi. Prędkość była tak duża, że zatrzęsła się od tego ziemia, a z kobierca spadło 40 towarzyszy królewskiej podróży. Wystraszony władca jął kajać się przed wiatrem, przepraszać i błagać o wybaczenie. Ten, udobruchany pokorą władcy, zadął i dywan znów podróżował bezpiecznie po nieboskłonie.

Innym latającym dywanem znanym nam z literatury jest dywan na którym bohater opowiadania Marca Twaina, kapitan Stermefild, podróżuje do nieba. Jest to mały, czerwony dywanik poruszający się z niesamowitą prędkością w przestrzeni międzygwiezdnej.

Z latającym dywanem do czynienia mieli też komiksowi Asterix i Obelix. Podczas wizyty w Indiach otrzymali oni zaczarowany dywan od miejscowego fakira i przeżyli dzięki temu kilka ciekawych podniebnych przygód. W komiksowych Indiach dywan zdawał się być środkiem transportu niebudzącym niczyjego zdziwienia.

Dlaczego akurat dywan a nie stół czy wygodny fotel, miałby służyć do przemierzenia podniebnych przestworzy? Może dlatego, że przez kilka wieków dywany były jedynymi elementami wystroju wnętrz domostw wszystkich ludów koczowniczych? Można było na nich siedzieć, spać, jeść, przykrywać się nimi. Służyły jako ściany domów, przepierzenia wewnętrzne namiotów i oddzielały stopy człowieka od ziemi. Z czasem nabierały też coraz większego znaczenia w sferze życia duchowego. Do dziś dywany orientalne przepełnione są odwieczną symboliką.

Czy jednak latający dywan to tylko baśń lub nierealna fantastyka? Już nie. Oczywiście na dywanach moglibyśmy latać już od dawna, gdyż pojawiły się pomysły uzbrojenia dywanu w poduszki powietrzne. Jednak dywan taki nie uniósłby nas pod niebiosa, a zapewnił jedynie przemieszczanie się na nim tuż nad ziemią. Naukowcy szukają sposobu, na wzniesie się na dywanie naprawdę wysoko i pokonywanie na mim dużych odległości. Chodzi też o napęd naturalny, taki jak energia słoneczna czy wiatr.

W 2011 roku naukowcy z Uniwersytetu w Princeton zaprezentowali pierwszy latający dywan To maleńki dywanik o wymiarach 10x10cm, wykonany z materiału piezoelektrycznego. Materiał ów, zbudowany jest z włókien polimerowych i kryształków przewodzących prąd. Kryształy pod wpływem energii elektrycznej zmieniają powierzchnię materiału i wprawiają go w ruch, przypominający ruch płaszczki. Dzięki wahadłowemu ruchowi dywan może unosić się w powietrzu. Dywan przemieszcza się z prędkością 1 cm/s. Badacze z Princeton twierdzą, iż dywan który miałby zapewnić uniesienie się człowiekowi w powietrze, musiałby mieć wymiary 50x50m. Pracują zatem nadal nad zwiększeniem udźwigu kobierca, jego prędkością oraz nad napędem, który umożliwiłby nam latanie.

W 2013 roku kolejny krok w kierunku latających dywanów poczynili naukowcy japońscy, urządzając w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pokaz latania. Tam udało się wznieść w powietrze człowiekowi stojącemu na niewielkim kawałku wykładziny. Co prawda, przyczyniły się do tego warunki panujące w przestrzeni międzygwiezdnej, niemniej dzięki temu została przypieczętowana pierwsza próba latania na dywanie.

www.youtube.com/watch?v=hXMGZAXQdgU

Kto wie, może za jakiś czas poruszanie się na dywanach będzie standardem? W końcu tysiące naukowców pracuje nad wyeliminowaniem konieczności stosowania paliw w samochodach. Są już auta napędzane bateriami słonecznymi. Ziści się już wiele wizji, uznawanych w swoich czasach za szalone i nierealne. Maszyny latające, o których marzył Leonardo da Vinci czy łódź podwodna Juliusza Verne, to wszystko już jest, choć ich plany powstały w czasach, w których nikt nie słyszał o napędzie atomowym czy energii elektrycznej w każdym domu. Zatem lot na własnym dywanie jest jak najbardziej realny.


Podoba Ci sie artykul? Wystaw nam ocene, napisz swoja opinie!